Rolnictwo

2007-10-24

Polityczna choroba kukurydzy

System nawożenia z użyciem GPS

Kamil Szymańczak - hodowca kukurydzy (syn znanego plantatora Tadeusza Szymańczaka) prezentował w Skrzelewie m.in. system nawożenia z użyciem GPS.

Nie stonka nie głownia jest zagrożeniem, ale głupie przepisy - mówią zdenerwowani rolnicy, którzy żyją z kukurydzy. Jakie mają zarzuty wobec rządu, czego się obawiają, a także o przyszłości kukurydzy w Polsce i na świecie oraz ciekawostkach hodowlanych i technicznych, które spotkaliśmy na Dniach Kukurydzy w Skrzelewie.

 NAWOŻENIE Z SATELITĄ

    Po chudych latach w uprawie kukurydzy na ziarno na ten rok zapowiada się nie tylko dobrze, ale wręcz rewelacyjnie. Jednak pomimo tego, cały czas należy szukać sposobów obniżenia kosztów w uprawie, nawożeniu czy systemie zbioru i suszenia kukurydzy. Z pewnością na redukcję kosztów znaczny wpływ ma zastosowanie systemu GPS - o czym mogliśmy się przekonać w dniu 7 października br. w Skrzelewie (pow. Sochaczew) podczas IX Dni Kukurydzy Województwa Mazowieckiego i Łódzkiego.

    Chciaż system precyzyjnego rolnictwa przyjął się już na Zachodzie, w Polsce wciąż są podejmowane nieliczne próby takich wdrożeń. A szkoda, gdyż oszczędności, jakie przynosi wykorzystanie systemu GPS, m.in. do dostosowania normy wysiewu do żyzności gleby, racjonalnego dozowania środkami ochrony roślin czy precyzyjnego prowadzenia zestawów maszyn (bez owijaków i nakładek), rekompensują koszty zakupu niezbędnych urządzeń do nawigacji satelitarnej nawet w ciągu jednego roku. W Skrzelewie firmy Pawrol reprezentowana przez Henryka Pawelca oraz Kam-Rol Kamila Szymańczaka - syna Tadeusza Szymańczaka znanego plantatora kukurydzy w Polsce, członka zarządu Mazowieckiej Izby Rolniczej a zarazem głównego organizatora całej imprezy - zaprezentowały na bazie ciągnika New Holland TL100A i rozsiewacza nawozów Rauch Axis 30.1 dwie możliwości praktycznego wykorzystania nawigacji satelitarnej - do zmiennego dawkowania nawozów oraz równoległej jazdy ciągnikiem.

OD CZEGO ZACZĄĆ?

    Wprowadzenie systemu zmiennego dawkowania zaczyna się od sporządzenia map pól z rozkładem zasobności glebowej. W tym celu w pierwszej kolejności określamy kształt pól, a następnie z każdego pola pobieramy próbki glebowe, dzięki którym w okręgowych stacjach chemiczno-rolniczych można ustalić odczyny gleby oraz zawartość składników mineralnych. Po otrzymaniu wyników analizy gleby z wykorzystaniem specjalnych programów w komputerze PC powstają tzw. mapy konturowe, na których zaznaczona jest zawartość danego pierwiastka na danej powierzchni pola. Na tej podstawie można określić wielkość dawkowania nawozów.
    - Po objechaniu pola lekkim samochodem terenowym bądź quadem z precyzyjną anteną GPS i komputerem w celu stworzenia obrysu pola i podzieleniu go na prostokątne lub kwadratowe działki o zadanej powierzchni, rozpoczynamy pobieranie próbek glebowych z każdej z nich wykonując kilkanaście nakłuć - mówi K. Szymańczak. - Gdy mamy stworzone mapy zasobności, opracowujemy zalecenie do odpowiedniego nawożenia. Aby to było jednak możliwe, musimy posiadać rozsiewacz ze sterowanymi elektrycznie zasuwkami zsypów. Jednak już większość nowoczesnych maszyn jest przystosowana do wprowadzenia systemu zmiennego dawkowania.
   
Prezentowana na pokazach maszyna Axis 30.1 wyposażona jest w radar, który umożliwia podawanie rzeczywistej prędkości, eliminując przez to rozbieżności związane z poślizgiem kół itp. Prędkość ta podawana jest do znajdującego się w kabinie ciągnika komputera Quantron E, sterującego wysiewem. Quantron E zintegrowany jest z komputerem kieszonkowym HP iPAQ z oprogramowaniem Farm Works. Sprzęt dzięki połączeniu z satelitarnym systemem pozycjonowania GPS pozwala ustalić dokładną pozycję ciągnika na polu, zaś dzięki stworzonym wcześniej mapom zasobności glebowej przetworzonym w mapy aplikacyjne ustala - wjeżdżając w poszczególne strefy - wysiew dawki w czasie trwania nawożenia. Dane te oczywiście są na bieżąco podawane do komputera Quantron E. Poza tym w pamięci komputera zbierane są informacje o faktycznej ilości wysiewanego nawozu w danym miejscu na polu. Dane te dzięki karcie pamięci możemy zapisać i przenieść na komputer stacjonarny.

DOKŁADNOŚĆ DO 1 - 2 CM

    W kabinie  ciągnika znajduje się również urządzenie Trimble EZ-Guide 500 do systemu jazdy równoległej - opisuje Kamil Szymańczak. - Jazda równoległa pozwala wyeliminować nakładające się na siebie przejazdy robocze. Odchylenia od kursu pokazuje belka diodowa oraz 7-calowy wyświetlacz LCD. Dokładność pozycjonowania w bezpłatnej korekcji wynosi 15-20 cm, jednak można ją zwiększać nawet do 1-2 cm, Urządzenie tego typu oferowane jest w cenie ok. 14 tys. złotych netto.
    System jazdy równoległej pomaga szczególnie podczas pracy w nocy, we mgle itp. Spotykane są dwa rozwiązania tego systemu. W pierwszym, wyświetlacz wraz z czujnikami pokazuje, czy ciągnik odbiega od wyznaczonego toru, a do zadań operatora należy korygowanie toru jazdy. W drugim - zastosowano automatyczne prowadzenie ciągnika, które niejako odciąża operatora od ciągłego śledzenia toru jazdy. W tym rozwiązaniu, dzięki silnikowi elektrycznemu zainstalowanemu na kolumnie kierowniczej bądź elektrozaworom kontrolowany jest układ kierowniczy ciągnika.
    - Co ważne, poza już wspomnianymi możliwościami, system GPS wraz z dodatkowym urządzeniem może być wykorzystany do załączania bądź odłączania poszczególnych sekcji belki roboczej opryskiwacza - opisuje Kamil Szymańczak. - Przez to eliminujemy pokrywanie się miejsc podwójnego oprysku oraz aplikowanie środków ochrony roślin w miejscach niepotrzebnych, np. rowy, drogi, itp.

SKALKULOWANA INWESTYCJA

    Opłacalność zastosowania systemu precyzyjnego rolnictwa zależy w dużej mierze od typu produkcji w danym gospodarstwie - kontynuuje K. Szymańczak. - Wiadomo, że w małych specjalistycznych gospodarstwach (np. warzywniczych) znakomicie sprawdzają się systemy prowadzenia maszyn na podstawie kamer, widoku 3D czy nawet laserów. Generalnie przed zastosowaniem rozwiązań z wykorzystaniem funkcjonowania systemu GPS należy skalkulować, jakie dzięki niemu uzyskamy oszczędności...
    - Czyli ile zaoszczędzimy przy mniejszym zużyciu nawozów, paliwa, a także ograniczeniu czasu pracy - mówi H. Pawelec. - Przykładowo: przy wysiewie nawozów na 200 hektarach i przy metrowym nakładaniu się nawozu - nie licząc kosztów paliwa, pracy, itd. - stosując system jazdy równoległej moglibyśmy zaoszczędzić ok. 8 tys. złotych. A więc tylko w tym przypadku w ciągu 2 lat spłaca nam się kompletnie omawiane już urządzenie EZ-Guide 500 firmy Trimble.

Przemysław Staniszewski


Artykuł ukazał się w ostatnim wydaniu Poradnika Rolniczego

Komentarze (0)

Newsletter

Baza firm

Data System

Technologie GPS/GSM

Data System

Technologie GPS/GSM

AgroPower

Oprogramowanie dla rolnictwa

Bakista

Nawigacja wodna

Polecamy

Sonda

Najlepszy GPS to:
Zobacz wyniki