TEST Blue&Me Nav w Fiacie Croma
Test systemu nawigacyjnego
Tym razem mamy dla Was coś zupełnie innego. Po przetestowaniu wielu nawigacji z segmentu PND czy smartphone, postanowiłem sprawdzić jak działają systemy nawigacyjne montowane fabrycznie w autach. Na pierwszy rzut poszedł system Blue&Me Nav z pod znaku Fiata. Do dyspozycji dostałem Fiata Cromę 1.9 JTD, w którym był zainstalowany Blue&Me Nav.
.jpg)
Fiat Blue&Me Nav bazuje na Windows Mobile i jest systemem telematycznym personalnym, który umożliwia użycie aplikacji do komunikowania się, rozmawiania, korzystania z multimediów i nawigacji w samochodzie.
Pierwsze wrażenie nie było najlepsze, gdyż spodziewałem się ujrzeć duży ekran, na którym będą wyświetlane mapy oraz inne informacje. Jakież było moje zdziwienie, gdy okazało się, że wskazówki są pokazywane na małym wyświetlaczu zawartym pomiędzy prędkościomierzem a obrotomierzem. No i to w zasadzie było jedyne złe wrażenie. Reszta emocji, które towarzyszyły po pierwsze odczuciom z jazdy, a po drugie prostocie i trafności nawigacji są jak najbardziej pozytywne, wręcz rewelacyjne.
Ale po kolei. Aby uruchomić nawigację Blue & Me Nav w Fiacie Croma, należy przede wszystkim włożyć PEN Drive do złącza USB, które znajduje się obok zapalniczki nad hamulcem ręcznym. Bez PEN Drive`a, na którym zainstalowane są mapy nawigacja nie będzie działać. Ponadto wybór trasy możemy ustalać tylko wówczas, jeżeli auto znajduje się w bezruchu. Jak podejrzewam, jest to zrobione ze względów bezpieczeństwa, by ustawienia trasy nie absorbowały uwagi kierowcy.
|
Schemat systemu Blue&Me Nav w Fiacie Croma
źródło: Fiat |
Po włożeniu PEN Drive do gniazda USB należy uruchomić nawigację przyciskiem oznaczonym symbolem NAV znajdującym się nad lusterkiem wstecznym.
.jpg)
Po naciśnięciu przycisku NAV nawigacja uruchamia się. Pierwszy komunikat, jaki usłyszymy, dotyczy bezpieczeństwa i przestrzegania przepisów drogowych - "KIEROWCA MUSI PRZESTRZEGAĆ PRZEPISÓW DROGOWYCH".
Następnie przechodzimy do wyboru trasy. W systemie Blue&Me Nav możemy to zrobić za pomocą przycisków znajdujących się na kierownicy, bądź GŁOSOWO. Już niejednokrotnie pisałem, że doskonałym rozwiązaniem byłoby wprowadzenie na polski rynek nawigacji tylko i wyłącznie głosowej. Można zatem powiedzieć, że Fiat poniekąd to realizuje, a przynajmniej połowicznie. W każdym bądź razie system Blue&Me Nav, to z całą pewnością duży krok w kierunku nawigacji głosowej, bowiem za pomocą głosu możemy wybrać państwo i miasto, z kolei ulicę i numerację wybieramy już za pomocą przycisków. Prawdopodobnie ze względu na dużą kombinację możliwych ulic, ale myślę, że z czasem i ten problem zostanie rozwiązany, tak by można było wszystkie polecenia wydawać głosowo. Skoro korzystając z Blue&Me Nav jako zestaw głośnomówiący, możemy wybrać głosowo z naszego telefonu komórkowego dowolnie zapisany kontakt i do niego zadzwonić, nazewnictwo ulic, pozostaje zapewne kwestią czasu.
Poruszanie się po menu nawigacyjnym jest banalnie proste i nie wymaga żadnego instruktażu.W zasadzie już po pierwszym użyciu można do perfekcji opanować wszystkie funkcje. Najważniejszą z nich, z całą pewnością jest NEW DESTINATION, za pomocą której wybieramy cel naszej podróży. Poniższy krótki film, pokazuje jak to wygląda:
Tak jak jest przedstawione na filmie, państwo i miasto można wybrać głosowo. Jednakże jeśli komuś zależy na czasie, znacznie szybciej będzie wybrać oba kryteria za pomocą przycisków znajdujących się na kierownicy. Po wybraniu celu, system oblicza trasę i można jechać. W każdej chwili możemy podejrzeć ile zostało jeszcze do celu, oraz sprawdzić szacunkowy czas dotarcia do celu. Aby to zrobić, za każdym razem należy włączyć przycisk NAV. Pozostałe funkcje są bardzo podobne do tych, znanych z urządzeń przenośnych. A zatem możemy przerwać bieżącą nawigację, wybrać nowy cel, w ustawieniach dokonać wyboru dróg, sprawdzić i wybrać którąś z pozycji z historii nawigacji, jak również zobaczyć pozycję samochodu czy symulację trasy.
Komunikaty głosowe w żaden sposób nie kolidują z radiem czy odtwarzaną muzyką, gdyż w momencie wskazówek sprzęt audio zostaje wyciszony.
Blue&Me Nav został wyposażony w mapy Navteq. Testowana przeze mnie wersja posiadała mapy Czech, Słowacji, Węgier, Polski, Słowenii i Chorwacji. I muszę przyznać, że są to bardzo dobre mapy. Szczerze mówiąc zdziwiła mnie dokładność pokrycia, gdyż jeżdżąc z Navteq`iem w urządzeniach PND bywało różnie. A tutaj - idealnie. Co prawda przez tydzień czasu nie byłem w stanie sprawdzić zachowania nawigacji w całej Polsce, ale duże miasta - bardzo dobrze. Ponadto kilkukrotnie jeździłem przez lasy i drogi gruntowe. I tutaj bez zarzutów. Było to nieco ryzykowne, gdyż nie widząc mapy przed sobą, a zdając się tylko na wskazówki wydawane przez nawigację, jechałem przez nieznany mi teren przez prawie godzinę. I co się okazało? Że leśnymi drogami, a później polnymi i gruntowymi dotarłem do wyznaczonego celu. Wcześniej nie podołała podobnemu wyzwaniu przenośna nawigacja samochodowa (nie będę zdradzał jaka). Oczywiście minusem jest brak widoku mapy, gdyż w ten sposób nie mamy orientacji, gdzie się dokładnie znajdujemy, ale do tego można się przyzwyczaić, zwłaszcza, jeśli wskazania są bezbłędne.Jedyny zarzut, który miałem, to jeśli wybierzemy trasę najszybszą, zawsze system będzie nas kierował do dróg głównych. Przykład - jedziemy w kierunku Warszawy trasą Żyrardów - Warszawa, przez Grodzisk Mazowiecki. Równoległa do tej drogi jest trasa katowicka. Praktycznie przez kilka kilometrów, nawigacja co chwilę kazała mi skręcać, by wjechać na trasę katowicką. I to jest jedyny zarzut, jaki mam do systemu Blue&Me Nav. Niewiele, prawda? Zwłaszcza, że w ustawieniach zawsze możemy wybrać trasę najkrótszą.
Również by odsłuchać pliki muzyczne, zgromadzone na urządzeniu USB, można wykorzystać funkcje głosowe lub sterowanie z kierownicy.
.jpg)
Osobiście zdecydowanie polecam Blue&Me Nav. Jeżeli ktoś decyduje się na zakup Fiata i rozważa opcję Blue&Me Nav - doradzam zakup. Zawsze zdecydowanie lepiej mieć zintegrowany system nawigacyjny, niż przenośną nawigację przyczepianą do szyby. Zalet takiego rozwiązania jest wiele, m.in. nie trzeba za każdym razem jak wychodzimy z samochodu, zdejmować nawigacji, nie musimy podłączać do ładowania, aktualizację oprogramowania mamy na USB. Na temat cech samego Fiata Cromy nie będę tutaj się rozpisywał, bo w teście tym nie oceniam samochodu. Jednakże należy wspomnieć, iż to bardzo udany model, do którego przede wszystkim nie wsiada się, a wchodzi. A o komforcie i przyjemnych wrażeniach jezdnych proponuję przeczytać w teście znajdującym się w serwisie AutoCentrum.
Ocena 5/5
Autor: adam
"Zawsze zdecydowanie lepiej mieć zintegrowany system nawigacyjny, niż przenośną nawigację przyczepianą do szyby." - coz za glupota, caly tekst wyglada na sponsorowany