Więcej fotoradarów
Jest to pomysł posłów z Platformy Obywatelskiej, by wzorem innych krajów Europy Zachodniej, w ten sposób zadbać o bezpieczeństwo na drogach.
Pomysł sam w sobie może i nie najgorszy, ale proponowane mandaty, to już lekka masakra. Otóż za przekroczenie dopuszczalnej prędkości w terenie zabudowanym (50km/h), otrzymamy mandat w wysokości 1000 zł, a jeżeli okażemy się recydywistą w tym fachu - nawet 2000zł. Zatem na przykład powrót znad morza może nas nawet kosztować kilka tysięcy złotych.
W związku z tym, ręce mogą już zacierać producenci nawigacji i przede wszystkim urządzenia RadarStop, któremu ostatnio przyznaliśmy wyróżnienie za innowacje.
Jeżeli projekt ustawy wejdzie w życie, warto chyba będzie zabezpieczyć się w każdy możliwy sposób (CB radio, nawigacja, RadarStop). Bo nawet cena tych trzech urządzeń naraz może się okazać niższa od jednego, dwóch mandatów. A jak wiadomo "strzeżonego Pan Bóg strzeże".
Z drugiej strony już sobie wyobrażam naszą jazdę, gdzie co chwila będziemy słyszeć donośny głos wydobywający się z urządzenia - Uwaga Radar - Zwolnij. Jak to mówi mój kolega - Andzia będzie częściej krzyczeć :)
Już teraz jadąc trasą katowicką co chwila można spotkać fotoradary i miejsca częstego pomiaru prędkości. Zatem jak jeszcze zostanie dodanych kilkaset nowych, a mandaty wzrosną do 1000 zł - nasze podróże nie będą przyjemnością, lecz koszmarem. Ale za to jakie będą bezpieczne...
A wiecie dlaczego?
Bo szybciej, wygodniej i rzeczywiście bezpieczniej będzie się podróżować PKP :)
Dodaj do Google+:
