Off Road z Mio Technology
Zalety nowych urządzeń mogliśmy poznać zarówno w mieście, jak i poza nim. Szczerze mówiąc, jeżdżąc po lasach nie spodziewałem się zbyt dobrych wyników. A tu.....suprise!
Nowy moduł GPS - SiRFInstantFixII - radził sobie rewelacyjnie. Mimo gęstych drzew urządzenie nie miało problemu z fixowaniem. Ciekaw jestem, jakby się sprawdziło na mazurach, bowiem kiedyś w tamtych terenach testowałem Navigo2go i niestety nie było kolorowo.
Mając możliwość rozmowy z szefem działu technicznego i product managerem z Mio, oczywiście zasypywaliśmy ich mnóstwem pytań. Wśród nich pojawiły się te dotyczące map. Obecnie Mio zmieniło podejście i korzysta z map lokalnych dostawców. W Polsce jest to łódzka emapa. Poza tym pytaliśmy o możliwość zintegrowania w jednym urządzeniu nawigacji samochodowej z bardzo prostą nawigacją morską. Do serwisu lokalizacja.info bowiem coraz częściej trafiają zapytania o mapy drogowe np. Egiptu wraz z mapami wód przybrzeżnych. Póki co rozwiązania takiego Mio nie oferuje, ale sygnał został wysłany...;)
W tajemnicy mogę również powiedzieć, że Mio Technology bardzo pracuje nad usługami LBS (Location Based Services) tyle tylko, że w nieco innym znaczeniu. Bez wykorzystania operatorów GSM, lecz z wykorzystaniem firm typu Yellow Pages. Jak to ma wyglądać? Otóż w urządzeniach będzie zainstalowana przeglądarka Opera, która umożliwi komunikację ze stronami Yellow Pages, celem wyboru adresu firmy, której szukamy. Komunikacja z internetem będzie mogła przebiegać za pośrednictwem telefonu komórkowego, z którym urządzenie PND połączy dzięki Bluetooth. No i co dalej? Wyobraźmy sobie, że szukamy na przykład dentysty będąc na wakacjach w Mikołajkach. Znajdujemy go na stronach polskich książek telefonicznych i jedziemy do niego. Proste? Bardzo. Łatwe? Bardzo. Skuteczne? Bardzo.No dobrze, to jak mamy już wyleczone zęby i wypełnione ubytki, powróćmy jeszcze do samych urządzeń. W nich doskonale sprawdza się możliwość fonetycznego wprowadzania nazw ulic. Jest to szczególnie przydatna opcja, jeżeli wpisujemy nazwy obcojęzyczne. Wówczas aplikacja wyszukuje nazwy najbardziej zbliżone.
Mało tego? Jeśli tak, to polecam pobawić się nawigacją poprzez nie wprowadzanie nazw ulic, lecz koordynatów geograficznych. Właśnie takie "gpsowe podchody" Mio zafundowało nam jako atrakcję. Muszę przyznać, że zabawa była przednia.
Niedługo zamieszczę test nowych Mio Moov..............
Dodaj do Google+:
