2007-08-08
GPS i Galileo
W zeszłym tygodniu Unia Europejska i Stany Zjednoczone doszły do porozumienia , by stosować wspólny sygnał w systemach nawigacji satelitarnej Galilieo i GPS nowej generacji.
Jest to dobra wiadomość dla wszystkich użytkowników nawigacji satelitarnej, gdyż jest szansa, że już za kilka lat, będzie można korzystać nie tylko z 30 satelitów GPS, które już są na orbicie, ale dodatkowo sygnał będzie wspierany przez europejskie satelity systemu Galileo. To na pewno wyeliminuje pojawiąjące się dotychczas zakłócenia.
Nie od dziś wiadomo, że europejski system Galileo od samego początku miał być konkurencją dla amerykańskiego Galileo. Fakt ten był przyczyną wielu sporów pomiędzy USA a UE. Urzędnicy NATO ostrzegali, że Galileo może spowodować zakłócenia sygnałów GPS używanego do celów militarnych. Właśnie z tego powodu ponad trzy lata temu dokonano podziału częstotliwości do użytku cywilnego i militarnego z podziałem na GPS i Galileo.
Podpisana w zeszły czwartek umowa, rozwiewa wszelkie wątpliwości, bowiem to właśnie USA ma wspierać uruchomienie Galileo, którego start jest już opóźniony o kilka lat (kilkakrotnie pisaliśmy już o tym fakcie). Powód opóźnień, to problemy w porozumieniu europejskich konsorcjów, które były zaangażowane w ten projekt.
W każdym bądź razie podpisana umowa traktuje o tym, by oba systemy mogły nadawać kompatybilne sygnały cywilne, które poprawią dokładność lokalizacji, zwłaszcza w trudnych warunkach. Galileo, które ma zostać uruchomione do 2012 roku, powinno mieć dokładność lokalizacji do 1 metra.
Jest to dobra wiadomość dla wszystkich użytkowników nawigacji satelitarnej, gdyż jest szansa, że już za kilka lat, będzie można korzystać nie tylko z 30 satelitów GPS, które już są na orbicie, ale dodatkowo sygnał będzie wspierany przez europejskie satelity systemu Galileo. To na pewno wyeliminuje pojawiąjące się dotychczas zakłócenia.
Nie od dziś wiadomo, że europejski system Galileo od samego początku miał być konkurencją dla amerykańskiego Galileo. Fakt ten był przyczyną wielu sporów pomiędzy USA a UE. Urzędnicy NATO ostrzegali, że Galileo może spowodować zakłócenia sygnałów GPS używanego do celów militarnych. Właśnie z tego powodu ponad trzy lata temu dokonano podziału częstotliwości do użytku cywilnego i militarnego z podziałem na GPS i Galileo.
Podpisana w zeszły czwartek umowa, rozwiewa wszelkie wątpliwości, bowiem to właśnie USA ma wspierać uruchomienie Galileo, którego start jest już opóźniony o kilka lat (kilkakrotnie pisaliśmy już o tym fakcie). Powód opóźnień, to problemy w porozumieniu europejskich konsorcjów, które były zaangażowane w ten projekt.
W każdym bądź razie podpisana umowa traktuje o tym, by oba systemy mogły nadawać kompatybilne sygnały cywilne, które poprawią dokładność lokalizacji, zwłaszcza w trudnych warunkach. Galileo, które ma zostać uruchomione do 2012 roku, powinno mieć dokładność lokalizacji do 1 metra.