Wywiady

2008-06-25

Be-On-Road zdobywa polski rynek

Hubert Plichta - Średnio co dwa tygodnie powstaje nowa wersja naszego produktu

[Paweł Kacperek] Kilka słów o firmie...

[Hubert Plichta, Dyrektor Zarządzający Aponia Solutions] Aponia jest firmą czeską, powstała w 1994 roku, jako Aponia Software. Na początku zajmowała się produkcją programów tłumaczących, ale w 2006 rozpoczęła produkcję smartmaps - map nienawigowalnych, z którymi można się było jednak swobodnie poruszać. W 2007 w Warszawie założyliśmy firmę Aponia Solutions i zaczęliśmy sprzedaż produktu nawigacyjnego Be-On-Road, który powstał pod koniec 2005 roku. Od tamtej pory jest cały czas udoskonalany. Poza Polską, zaczęliśmy sprzedaż w Rosji, Austrii i Czechach oczywiście, cały czas poszerzamy rynek zbytu.

[PK] A skąd pomysł, żeby w ogóle wejść na rynek nawigacyjny, skoro jak sam wspomniałeś zaczynaliście od tłumaczy, a potem smartmaps?

[HP] Ponieważ od początku byliśmy dosyć silni, tworząc produkt smartmaps, posiadaliśmy zespół bardzo dobrych programistów, właściciel firmy dostrzegł wówczas miejsce na rynku nawigacyjnym. To był bardzo dobry czas, bo to był 2003/2004 rok. Takim kluczowym dla naszej firmy, było podpisanie umowy na dostawę map cyfrowych z firmą TeleAtlas, czyli liderem światowym w tej dziedzinie.

[PK] Rozumiem, ale wróćmy jeszcze do produktu Smartmaps, o którym wspomniałeś. Rozumiem, że to było oprogramowanie offline`owe, które można było sobie zainstalować na urządzenie typu PDA?

[HP] Tak, ale tego produktu już nie ma. Jest on w zasadzie częścią Be-On-Road.

[PK] Firma jest obecna od zeszłego roku w Polsce. Jak zatem minął ten okres?

[HP] Rozwijamy cały czas sprzedaż, w tej chwili jesteśmy już obecni na rynkach kilku państw w Europie. Przygotowujemy produkt na kraje arabskie i prawdopodobnie w tym tygodniu zakończą się prace z tym związane. Powstała już wersja beta. Ponadto pracujemy nad Ameryką Północną i przymierzamy się do Azji i Afryki. Czyli przygotowujemy produkty nie tylko dla Polaków, którzy podróżują w dalekie regiony świata, ale również dla mieszkańców tamtych krajów. Z kolei jeżeli chodzi o samą Polskę, to zaczęliśmy sprzedaż z najmocniejszymi firmami dystrybucyjnymi. Przez dystrybutorów sprzedajemy wersję pudełkową, ale Be-On-Road będzie się pokazywał również na urządzeniach.

[PK] Jakich urządzeniach?

[HP] Nie mogę powiedzieć - jesteśmy jeszcze w fazie rozmów.

[PK] Ok, ale uda się jeszcze w tym roku?

[HP] Jestem dobrej myśli i sądzę, że może się udać jeszcze na przełomie czerwca i lipca.




[PK] Wspomniałeś o krajach arabskich i Afryce. Mam zatem pytanie, czy jest szansa na powiązanie map drogowych z mapami wodnymi? Chodzi głównie o wody przybrzeżne, tak by turysta miał jedno urządzenie, a nie dwa.

[HP] Jest to bardzo ciekawy segment rynku, bo nawigacja wodna istnieje, ale nikt nie wpadł na genialny pomysł, by połączyć ją z lądową. Jest to możliwe, należałoby  zintegrować ze sobą mapy. Gdyby to było proste pewnie wszyscy by już  to mieli. My postaramy się mieć to jak najszybciej.

[PK] Z informacji, które trafiają do nas do serwisu, klienci byliby zainteresowani takim rozwiązaniem.

[HP] Zgadza się! Urządzenie do nawigacji powinno być urządzeniem bardzo uniwersalnym. W tej chwili oferujemy nie tylko możliwość samej nawigacji drogowej, ale także turystycznej, pieszej np. w Wenecji czy Paryżu - takich miast mamy kilkadziesiąt w całej Europie. Tam gdzie nie można już się poruszać samochodem, można zabrać ze sobą urządzenie, które poprowadzi do muzeum czy restauracji, znajdującej się w strefie tylko dla pieszych. Zatem jeżeli jeszcze dodalibyśmy nawigację wodną, produkt byłby kompletny. Pomysłów na nawigację jest mnóstwo – jak poprawić jakość, ułatwić używanie i co jeszcze dodać dla wygody użytkowników. Jednak realizacja ich nie zawsze jest możliwa. Nowe pomysły podsyłają nam Klienci, dziennikarze i to ich sugestie staramy się uwzględniać na pierwszym miejscu.

[PK] Skoro mowa o klientach, to jak wygląda komunikacja z użytkownikami Be-On-Road? Czy zbieracie Państwo opinie osób, które korzystają z aplikacji?

[HP] Tak, takie opinie są zbierane. Jest to dosyć mozolna faza naszej działalności, gdyż chcemy czytać każdą informację. O wiele łatwiej jest polegać na opiniach i uwagach osób, które na co dzień zajmują się testowaniem urządzeń. Takimi osobami są dziennikarze, to oni z jednej strony mają do czynienia z wieloma różnymi urządzeniami, a z drugiej strony, to przecież  do gazet, do serwisów internetowych trafiają opinie użytkowników, które zbierają właśnie dziennikarze. Dlatego dążymy do jak najściślejszej współpracy z ekspertami z mediów. To jest dla nas bardzo ważne.

[PK] Kolejne pytanie dotyczy map. Jak często są aktualizacje?

[HP] W tajemnicy mogę powiedzieć, że średnio co dwa tygodnie powstaje nowa wersja naszego produktu, czyli ciągle coś dodajemy. I taka aktualizacja dla każdego zarejestrowanego użytkownika, czyli posiadającego legalną wersję naszego oprogramowania jest bezpłatna. Ale sama aktualizacja map nie następuje w ten sposób. Aktualizacja map jest płatna, bowiem wynika z opłat licencyjnych, jakie wnosimy do naszego dostawcy i żeby nie wprowadzać dużego zamieszania chcemy je udostępniać co sześć miesięcy.

[PK] A jak wygląda serwis? Tzn. jeżeli coś się stanie z mapami, nie uda się aktualizacja, itd. Pytam dlatego, iż zwłaszcza u dostawców zagranicznych, czasami jest to problem.

[HP] U nas tego problemu nie ma, gdyż ta sprawa jest rozwiązana. Taki użytkownik może napisać do nas, za pośrednictwem strony internetowej, bądź skontaktować się telefonicznie. W przyszłości planujemy uruchomić infolinię.

[PK] Jak więc Be-On-Road przyjął się w Polsce?

[HP] W Polsce produkt jest dostępny tylko w wersji pudełkowej. Myślę, że przyjął się bardzo dobrze, ale nie jest jeszcze znaną marką w naszym kraju. Czeka nas zatem dużo pracy, którą cały czas wykonujemy. Obecnie nasz produkt jest dostępny w największych sklepach internetowych typu Komputronik czy Agito.pl. Tych sklepów jest coraz więcej i liczba naszych Partnerów się powiększa. Chociaż dzięki pudełkowej wersji Be-on-road chcemy jedynie zaistnieć na rynku, stać się widoczni i rozpoznawalni dla kupujących. Cała nasza uwaga będzie się skupiać na sprzedaży Be-on-road producentom i importerom urządzeń. Dążymy do tego, by nasz program był w jak największej ilości sprzętu do nawigacji.

[PK] To sprzedaż internetowa, a co ze sklepami wielkopowierzchniowymi, sieciami handlowymi?

[HP] W tej chwili jesteśmy w sklepach internetowych, ale z czasem na pewno będziemy również w sklepach wielkopowierzchniowych.

[PK] Wróćmy jeszcze do samej firmy. Czemu przedstawicielstwo zostało utworzone akurat w Polsce?

[HP] W poprzedniej firmie byłem odpowiedzialny za region Europy Środkowej i Centralnej. Oprócz tego znałem założyciela firmy Aponia od dłuższego czasu. Postanowiliśmy połączyć nasze siły i zrobić coś wspólnie.

[PK] Obecnie wszyscy chcą być obecni na rynku wschodnim - Aponia też?

[HP] Rosja to był nasz rynek zaraz po Czechach i Słowacji, zatem tam już jesteśmy obecni. Wschodni rynek jest świetny i rzeczywiście wszyscy chcą na nim zaistnieć. My z kolei, jak będziemy mieli trochę szczęścia, a wszystko wskazuje na to, że będziemy mieli, to wykażemy się największym udziałem w tym roku w rynku w Rosji. Be-On-Road jest tam obecny na urządzeniach Mio i GSmart - to taki ciekawy smartphone firmy Giga-Byte. Jest to bardzo rozwojowy produkt i będziemy razem z nim obecni również w innych krajach Europy.

[PK] A mówiąc o Rosji i krajach arabskich, to jaki jest język zastosowany?

[HP] Języki własne oczywiście. Całe menu i cały interfejs jest w językach właściwych dla danego kraju. Mało tego, w krajach arabskich mamy transkrypcję w alfabecie łacińskim, a więc jest arabska nazwa, a obok jest nazwa dla nas Europejczyków, byśmy wiedzieli jak to się czyta.

[PK] Nie możemy uniknąć pytania o konkurencję - AutoMapa i MapaMap?

[HP] Tak, czujemy się bardzo dobrze wśród nich. Są to bardzo dobre programy, świetnie zrobione, sympatyczni ludzie pracują w tych firmach i żyjemy sobie przyjaźnie. Rynek rośnie i myślę, że dla każdego będzie na nim miejsce. Naszą bolączką, jeszcze do niedawna, było słabsze pokrycie w Polsce i dlatego też działania w kraju nie były tak intensywne, jak mogłyby być. W tej chwili mamy już 100% pokrycia, dzięki temu zainteresowanie producentów urządzeń jest coraz większe. Mamy więc produkt, który jest w stanie konkurować i wygrywa testy z największymi firmami nie tylko w Polsce, ale i na świecie.


Dodaj do Google+:

Komentarze (0)

Zostaw swój komentarz

Do wiadomości redakcji (nie będzie publikowany)

Newsletter

2011-06-05

Obywatelu, zamleduj się

Geolokalizacja sprytnie wykorzystuje naturalną ludzką cechę: chęć informowania innych o sobie. A na tym można zarobić.

2011-03-27

Po co nam na autostradzie nawigacja?

Bezpieczna jazda po autostradzie.

2010-12-25

Przypadki oszustw w transporcie

Przedstawiona poniżej sytuacja pochodzi z przypadkowo wybranego forum internetowego:

2010-12-22

Nie tylko o nawigacji

Trudno dziś wyobrazić sobie podróżowanie bez nawigacji. Dlatego obok klasycznych urządzeń samochodowych, coraz większą rolę odgrywa też GPS i AGPS w telefonie. Która z tych opcji jest lepsza?

2010-11-15

Ndrive - z Portugalii do Polski

Eduardo Carqueja - rozsądnym jest dążenie do sprzedaży oprogramowania nawigacyjnego po niższych cenach, ale za to dając licencję na krótszy okres.

2010-11-02

Polskie autostrady - pożeracze czasu i pieniędzy

Podróżując polskimi autostradami każdy kierowca traci ponad 3,5 minuty na jednej bramce, co znacznie obniża płynność ruchu, a przy docelowym rozmieszczeniu wszystkich PPO wydłuża czas przejazdu o prawie 40 minut.

2009-06-19

Kosmiczne gepardy - czyli o polskim programie kosmicznym w roku 2020

Jakub Ryzenko

2007-11-28

Polska w kosmosie

O rosnącym zaangażowaniu naszego kraju w badania przestrzeni kosmicznej

Baza firm

Navisoft

Producent systemów monitoringu i kontroli GPS.

Navisoft

Producent systemów monitoringu i kontroli GPS.

AgroPower

Oprogramowanie dla rolnictwa

Bakista

Nawigacja wodna

Polecamy

Sonda

Jakiej nawigacji używasz?
Zobacz wyniki