Czym na EURO 2012? Autem, pociągiem... rowerem? [raport korkowo.pl]
Tysiące kibiców, kilometry niedokończonych dróg, zakorkowane ulice - tak media zapowiadają czerwiec 2012.
Do największej imprezy sportowej w dziejach Polski pozostał niecały rok. Tymczasem zamiast o otwieraniu nowych odcinków dróg, słyszymy o coraz to nowych problemach. Czy czeka nas drogowa katastrofa?
W Polsce rywalizować będzie osiem reprezentacji narodowych, podzielonych na dwie grupy. Grupa A rozegra mecze w Warszawie i Wrocławiu, grupa C - w Poznaniu i Gdańsku. Poprzez połączenie miast w pary kibice będą musieli sprawnie się między nimi przemieszczać. Wielu zapewne przyjedzie samochodami. Czy jest to dobry pomysł? Z informacji zebranych przez serwis korkowo.pl wynika, że jak najbardziej.
Samochodem czy koleją?
Opóźnienia w budowie dróg narastają, pojawiają się kolejne problemy. Warto zadać pytanie - czy w ogóle jest sens ścigać się z czasem, skoro alternatywą może być kolej? Wiadomo już, że rząd nie zdąży oddać na czas drogi ekspresowej S5. Kibicom jadącym z Poznania do Gdańska pozostanie dojazd drogą krajową nr 5 do Świecia, dalej drogą nr 1 i zjazd na autostradę A1. Trasę długości 315 km pokonają w około 4 godziny.
Dla porównania, bezpośredni przejazd koleją na linii Poznań - Gdańsk zajmie od 5,5 do 6 godzin.
Nieco wolniej przejadą kibice przemieszczający się z Warszawy do Wrocławia - wybiorą zapewne najdogodniejszą trasę drogą krajową nr 8. Przejadą 348 km. Pomiar średniego czasu przejazdu wykazał, iż pokonanie tej trasy zajmie im ok. 4 i pół godziny.
Dla porównania jadąc z Warszawy do Wrocławia pociągiem spędzimy w nim od 5,5 do 6,5 godziny. Tracimy przynajmniej godzinę. Czy coś zyskujemy?
Czy szybciej znaczy taniej?
Średnia cena litra paliwa to dziś ok. 5 zł 30gr. Przy założeniu, że samochód spala 8l/100km obliczyliśmy szacunkowe koszty przejazdu i zestawiliśmy je z aktualnymi cenami biletów PKP. Przyjęto, że jednym samochodem na mecz wybierze się średnio trzech kibiców, którzy podzielą koszty między siebie.
Jadąc trasą Poznań - Gdańsk kibice zapłacą za paliwo ok. 133 zł. Do tej kwoty należałoby dodać opłatę za przejazd autostradą, wynoszącą dziś 17zł 60gr. Koszt przejazdu nieco przekroczy 150 zł - a więc 50 zł na osobę.
Dla porównania jeden bilet na przejazd pociągiem pierwszą klasą kosztowałby ok. 80 zł, drugą zaś - ok. 50zł.

Zgodnie z powyższymi założeniami, kibice podróżujący z Warszawy do Wrocławia wydadzą na paliwo ok. 150 zł, a więc ok. 50 zł na osobę. Bilety PKP kosztowałyby 90 zł za przejazd pierwszą klasą i 60 zł za klasę drugą.

Jednak auto!
Na dzień dzisiejszy wszystko przemawia za autem. Jedzie się szybciej, i taniej - jeśli oczywiście na mecz jednym samochodem wybierze się kilka osób. Podczas EURO 2012 możemy spodziewać się pewnych utrudnień w ruchu, trudno jednak oszacować dziś ich skalę. Zapowiadane podniesienie opłat za przejazd autostradą może podnieść koszt podróży - jednakże nadal nie powinien przekraczać ceny biletu PKP.
Gdyby więc mistrzostwa odbywały się dzisiaj, oczywisty byłby wybór samochodu. Kibice z innych krajów zapewne również przychylą się do tej opinii. Choć oczywiście nie można wykluczyć, że Holendrzy przyjadą rowerami...
Dane zostały zebrane przez serwis Korkowo.pl, który na bieżąco prezentuje informacje o prędkościach na polskich drogach. Analizie poddano dane z urządzeń GPS umieszczonych w ok. 15 tys. pojazdów poruszających się po wybranych trasach.
źródło: Korkowo.pl
Dodaj do Google+:

Autor: TRTI
Próa komentarza w tym systemie graficznym