Komunikat Ministerstwa Sprawiedliwości w sprawie Systemu Dozoru Elektronicznego
Na początku grudnia w "Dzienniku Gazeta Prawna" ukazał się tekst Sylwii Czubkowskiej, w którym autorka stwierdza, że system okazał się niewypałem, gdyż przygotowywano go 5 lat i kosztował 225 milionów złotych i obecnie korzysta z niego jedynie 18 skazanych.
W połowie grudnia ukazało się oficjalne stanowisko Ministerstwa Sprawiedliwości, w którym w następujący sposób odniesiono się do artykułu:
..."System Dozoru Elektronicznego nie kosztował 225 mln zł. Podana suma to maksymalna kwota jaką Ministerstwo Sprawiedliwości może wydać w ciągu najbliższych 5 lat, o ile od początku działania do końca umowy System Dozoru Elektronicznego byłby wypełniony w 100 procentach. Biorąc pod uwagę sam aspekt elektroniczny wystarczy średnie wypełnienie na poziomie 16 procent (na przestrzeni 5 lat) aby system SDE się zwrócił. Przy założeniu 50 procent wypełnienia systemu skazanymi inwestycja w system SDE zwróci się po 30 miesiącach, czyli w połowie okresu funkcjonowania systemu. Przy założeniu 70 procent wypełnienia systemu skazanymi inwestycja w system SDE zwróci się po 25 miesiącach. Przy założeniu 30 procent wypełnienia systemu skazanymi inwestycja w system zwróci się po 40 miesiącach. Co więcej, po okresie zwrotu zainwestowanych środków system sam zacznie generować oszczędności. W przypadku 50-procentowego wypełnienia oszczędności - do końca kontraktu - wyniosą 198 mln zł.
Do tej pory na uruchomienie Systemu Dozoru Elektronicznego Ministerstwo Sprawiedliwości wydało ok. 23 mln złotych. To kwota niemal 10 razy niższa od tej podanej przez autorkę tekstu. Przetarg na SDE był tak skonstruowany, aby kolejne płatności dla firmy były przekazywane w chwili uruchomienia systemu w różnych częściach kraju i wraz z objęciem tym systemem kolejnych skazanych".
W dalszej części komunikatu Ministerstwo Sprawiedliwości odnosi się do stwierdzenia, że system okazał się kosztownym niewypałem. MS argumentuje to w ten sposób:
..."System, wbrew opinii autorki, działa prawidłowo i z dnia na dzień przybywa coraz więcej skazanych. Obecnie (na dzień 15 grudnia 2009 r.) już 23 skazanych odbywa karę w Systemie Dozoru Elektronicznego. Dwóch skazanych zdążyło już zakończyć odbywanie kary w tym systemie. Nie jest to zatem kosztowny niewypał tylko sensowna - rozłożona na pięć lat - inwestycja, która zacznie się coraz bardziej opłacać z upływem czasu".
Dla przypomnienia - w powyższym oświadczeniu mowa jest o elektronicznych bransoletkach, w które wyposażani są skazani za niewielkie przestępstwa, mogący odbywać karę w domu. Bransoletki, a tym samym skazanych nadzoruje system GPS, który stale przekazuje dane o ich położeniu.
źródło: Ministerstwo Sprawiedliwości
Dodaj do Google+:

Autor: J.Frank
Witam do kogo można się zgłosić w spr.maltretowania mnie przez chorzowską policję/od 2009r. /systemem elektronicznym po czym wrzucono mnie do szpitala psychiatrycznego przymusowo/dodam ,że nie wiem za co/ sąd jest bezsilny w prokuraturze również nie otrzymałam pomocy mam wysokie skutki uboczne na zdrowiu policja jednak nie przestaje nawet po wyjściu ze szpitala w Chorzowie. Proszę o pomoc albo poradę